Feta w Gdańsku. Bałkany na Głównym Mieście

Feta Lechia Gdańsk

Od rana mocno padało co zwiastowało ciekawą frekwencję na ostatnim meczu sezonu z Jagiellonią Białystok i nie mniej ciekawe przygody dla piłkarzy, którzy mieli otwartym autobusem przyjechać świętować na Długi Targ. Nastroje w narodzie też były umiarkowane. Ten nie może, ten na rano do pracy, temu zaginął chomik, ten ma

Puchar i podium: dużo to czy mało?

Lechia Gdańsk - Zdobywca Pucharu Polski 2019

Zdecydowałem się na ten krótki utwór literacki gdyż słyszę w gdańskim narodzie pomruk niezadowolenia. Lechia była liderem po rundzie zasadniczej, liderem przez większą część sezonu, a finiszuje (prawdopodobnie) na najniższym stopniu podium. A miało być mistrzostwo! Tyle, że wciąż może być.  2399

Rekordowe zwycięstwo Lechii

Lechia Gdańsk A klasa

Ten mecz przeszedł do historii gdańskiej Lechii! Po blisko 18 latach gdańszczanie znów wywalczyli całkowicie sportowy awans! W dodatku osiągnęli go w iście imponującym stylu, pobijając zarazem klubowy rekord najwyższego ligowego zwycięstwa! W 1951 roku w drugiej lidze udało się wygrać z Kolejarzem Toruń 14:0, ten rezultat został poprawiony 11

Pogoń Szczecin – Lechia 0:2 (10.05.2014)

Pogoń Szczecin – Lechia 0:2. Bramki zdobyli dwaj piłkarze, którzy trafili zimą do Gdańska: Maciej Makuszewski oraz Zaur Sadajew. Pierwszy z tych goli był przełamaniem trwającej 307 minut posuchy jeśli chodzi o biało-zielone bramki. 2391

Lechia – Jagiellonia Białystok 3:1 (08.05.2009)

Niestety jakiś idiota rzucił butelkę z piwem na murawę (pełną! co za marnotrawstwo) podczas pierwszych w historii ekstraklasowych derbach z Arką w Gdańsku dlatego mecz z „Jagą” u siebie miał się odbyć bez publiczności. Co nie znaczy, że dopingu nie było. Zasiedlony został słynny sektor leśny, poprzednio pełny gdy Lechia w

Lechia – Górnik Wałbrzych 1:0 (07.05.1988)

Piłkarze Lechii w koszulkach Juventusu

Na trybunach trwała antykomunistyczna fiesta, były skandowane hasła na cześć piłkarza, który co prawda nie grał, ale uderzył funkcjonariusza znienawidzonej Milicji Obywatelskiej. Po osiągniętym w niecodziennych okolicznościach („Jojko, Jojko bramkę strzel!”) utrzymaniu ekstraklasowego statusu w barażach na koniec sezonu 1986/87 eksperci przepowiadali Lechii kolejny sezon żmudnej walki w ogonie tabeli. Tymczasem