Jesteś tu
Home > artykuły > Lechia Gdańsk – Unia Racibórz 1:1 (21.08.1966)

Lechia Gdańsk – Unia Racibórz 1:1 (21.08.1966)

Unia Racibóz

Mecz Lechia – Unia Racibórz zainaugurował II ligowy sezon 1966/67 w Gdańsk. Pierwsze spotkanie lechiści zremisowali. Sezon ówczesny Biało-Zieloni zakończyli pierwszym spadkiem do III ligi.

Miejscowy klub, Unia nie ma wielkich tradycji piłkarskich. Jego szczytowym osiągnięciem jest ósme miejsce w ekstraklasie w sezonie 1963/64. Rok później Unia opuściła szeregi najwyższej klasy rozrywek, by już do niej nie powrócić. Niebiesko-biali spędzili również 11 sezonów na zapleczu ekstraklasy.

Niedzielne spotkanie rozpoczęły typowe dla tamtych czasów uroczystości. Ponieważ była to inauguracja drugoligowego sezonu piłkarskiego w Gdańsku, krótkie przemówienie do zgromadzonych wygłosił przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej tow. Tadeusz Bejm, który życzył piłkarzom dobrej gry.

Niestety piłkarze nie wysłuchali życzeń towarzysza i to co zobaczyliśmy nie miało prawa zadowolić zgromadzonej publiki. Mecz zaczął się od huraganowych ataków gości. W miarę upływu czasu to Lechia przejmowała inicjatywę, ale gdańskim akcjom brakowało wykończenia. Gdy wydawało się, że to gospodarze lada moment obejmą prowadzenie stało się przeciwnie. Po jednym z kontrataków, Henryk Gronowski przepuścił niezbyt mocny strzał zawodnika gości z odległości około 30 metrów.
W dalszej części sezonu Gronowski został zastąpiony w bramce przez 18-letniego Stanisława Burzyńskiego. Wtedy nieopierzonego golkipera, a potem mocny punkt Wielkiego Widzewa Łódź.
Od tego momentu goście nastawili się na obronę wyniku i zaostrzyli grę nad czym nie panował arbiter.
Wreszcie w 79. minucie Wierzyński (spotykane wersje jego nazwiska to również Wierżyński i Wierziński, obecnie mieszka w Hamburgu jako Edmund Austen) mocno strzelił z rzutu wolnego, bramkarz Unii z trudem odbił piłkę, którą w sporym zamieszaniu wbił do siatki Marek Hartman.
W szeregach gospodarzy prasa wyróżniła za ten mecz weterana boisk Romana Korynta oraz Musiała i Gańskiego.

Co było dalej? Mimo piorunującego finiszu (3:1 z Lotnikiem Wrocław i 6:1 z Polonią Bydgoszcz) i całkiem niezłego składu (obok graczy występujących w meczu z Unią grali m.in. Wojciech Łazarek, Jerzy Apolewicz, Janusz Charczuk i Bogdan Adamczyk) Biało-Zielonym nie udało utrzymać się drugoligowego statusu. Tradycyjnie szwankowała skuteczność – w 30 meczach podopiecznym Edwarda Brzozowskiego udało się jedynie 27 razy trafić do siatki rywali i obok Startu Łódź, byli najmniej skuteczną drużyną ligi. Obok Lechii do ligi międzywojewódzkiej spadły Polonia Bydgoszcz, Warmia Olsztyn i Stal Mielec. Do pierwszej ligi awansowały Gwardia Warszawa i Odra Opole.

Lechia Gdańsk – Unia Racibórz 1:1 (0:0)

Bramki: Hartmann 79’ – Zaczek 57’

Lechia: H.Gronowski – Musiał, Korynt, Kunikowski, Żemojtel, Gański, Wierżyński, Wieczorkowski (46’ Hartmann), Kozimor, Mirowski, Maksymiuk.

Unia: Michniewski – Fink, Gojny, Broja, Kolb, Klimaszka, Michalski, Zaczek, Lazar, Kłosek, Nowak.
Sędzia: Czerwiński (Kutno)
Widzów: 6 tys.

fot. www.sportowasilesia.pl

Top