Jesteś tu
Home > artykuły > Lechia – Hutnik Kraków 2:1 (13.11.1999)

Lechia – Hutnik Kraków 2:1 (13.11.1999)

Lechia Gdańsk - kadra jesień 1999

Na zamknięcie drugoligowej jesieni, ostatni przed długą przerwą mecz Marka Zieńczuka w biało-zielonych barwach został okraszony bramką

Gra rozpoczęła się z 15 minutowym poślizgiem, gdyż sędziowie z Łodzi, z Krzysztofem Maślińskim na czele nie przyjechali. W trybie awaryjnym ściągnięto świętej już niestety pamięci Andrzeja Czyżniewskiego, arbitra wówczas ekstraklasowego, który był w drodze na piątoligowy mecz do Opalenia. Szkoleniowiec gości, Marek Motyka nie miał zastrzeżeń – „znam Andrzeja z boiska i nigdy nie miałem wątpliwości co do jego uczciwości”.

Pierwsza połowa była słaba. Piłkarzom wyraźnie dawała się we znaki rekordowo długa runda jesienna. Była to już 23. kolejka rozgrywek.

W 48 minucie lechiści wykonywali rzut rożny. Po wybiciu piłki przez gości wyszła ona poza karne, dopadł do niej Andrzej Golecki po czym dośrodkował. Futbolówka spadła na głowę najwyższego w szeregach gospodarzy Daniela Webera, który strzałem głową pokonał doświadczonego, wtedy 35-letniego, Edwarda Ambrosiewicza. Daniel Weber to dziś agent piłkarski, który pośredniczył przy transferze Pawła Dawidowicza do Benfiki Lizbona.

Akcję na 2:0 znów zapoczątkował Golecki, zagrał w tempo do Bartosza Skierki, ten dośrodkował do Marka Zieńczuka, który na raty pokonał Ambrosiewicza.

Niespodziewanie goście złapali kontakt po rzucie rożnym, jednak wyrównać nie zdołali. Ta wygrana pozwoliła lechistom spędzić zimę na 16. miejscu czyli tuż nad strefą spadkową.

Co ciekawe w szeregach gości mogliśmy oglądać jednego z byłych komentatorów Canal Plus, Krzysztofa Przytułę oraz byłego reprezentanta Polski, a potem grającego m.in. w Premier League, Marcina Wasilewskiego.

Po wyjściu z szatni Marek Zieńczuk, dla którego było to pożegnanie z Lechią na długie 11 lat mówił przed kamerami TV Gdańsk: – Postawiliśmy działaczy w nieciekawej sytuacji, teraz będą musieli wypłacić nam premie.

Drużyna zadedykowała zwycięstwo trenerowi Jerzemu Jastrzębowskiemu, którego posada była zagrożona. Nie z powodu niezadawalających wyników, a kary którą na niego nałożył Prezes klubu, Jakub Szadaj. Kara obejmowała obniżenie pensji z niebotycznych 5 tysięcy złotych do kwoty 3,5 tysiąca. Albo cofnięcie kary albo rozwód.

„Jastrząb” czuł się też atakowany przez Dyrektora Mariusza Popielarza. Po ostatnim meczu z Hutnikiem na łamach „Głosu Wybrzeża”, mówił:

– Skoro Pan Popielarz wciąż mnie krytykuje, najlepszym wyjściem byłoby połączenie funkcji dyrektora z trenerem – szydził zdobywca Pucharu Polski w roku 1983.

13.11.1999r.– 23. Kolejka II ligi sezonu 1999/2000

Lechia Gdańsk – Hutnik Kraków 2:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Weber 47`głową, 2:0 Zieńczuk 69`, 2:1 Grzebinoga 78`głową

Lechia: Kozak – Skierka, Rzeczycki, Kubsik, Michalski, Golecki, Chrzonowski, Zezula, Weber, Feith (88`Borkowski), Zieńczuk. Trener: Jerzy Jastrzębowski.

Hutnik: Ambrosiewicz – Kostera, Grzebinoga, Stach, Wasilewski, Prokop, Marzec (67’ Ankowski), Lacabidze, Szewczyk (52’ Makuch), Przytuła, Wawrów.

Żółte kartki: Weber (Lechia), Kostera, Grzebinoga, Wasilewski, Prokop, Lacabidze (Hutnik)

Sędzia: Andrzej Czyżniewski (Gdańsk)

Publika: 500 osób. Fuzyjna drużyna dopiero trzy miesiące wcześniej zaczęła występować jako Lechia, odrzucając człon polonijny. Mimo to część kibiców nie traktowała drużyny jako swojej, a gdy dodamy mierny poziom prezentowanej gry mamy efekt w postaci frekwencji na poziomie kilkuset kibiców.

Pozostałe wyniki 23. Kolejki II ligi sezonu 1999/2000:

GKS Bełchatów – GKS Katowice 0:0

Górnik Łęczna – Ceramika Opoczno 2:0 (0:0)

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Włókniarz Kietrz 1:0 (1:0)

Śląsk Wrocław – Siarka Tarnobrzeg 5:1 (2:1)

Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Fameg Radomsko 3:2 (3:1)

Hetman Zamość – Raków Częstochowa 1:2 (0:0)

Odra Opole – Korona Kielce 2:1 (1:1)

KS Myszków – Jeziorak Iława 1:0 (0:0)

KP Konin – Polar Wrocław 1:0 (1:0)

Stal Stalowa Wola – Odra Szczecin 0:0

Polonia Bytom – Grunwald Ruda Śląska 0:0

tabela_1999_jesien

Co było dalej? Do końca sezonu trwała zacięta walka o utrzymanie, a degradacji nie było łatwo uniknąć gdyż z 24 uczestników rozgrywek drugoligowych, spadało wówczas aż ośmiu. W międzyczasie wśród wzajemnych podejrzeń i niedomówień trenera Jerzego Jastrzębowskiego zastąpił Romuald Szukiełowicz. Ostatecznie sezon skończył się szczęśliwie, Lechia zremisowała w ostatniej kolejce 1:1 z Hutnikiem w Krakowie, ratując drugoligowy byt i skazując na degradację drużynę krakowską.

Top