Paweł Adamowicz. Lechia Panu dziękuje!

Paweł Adamowicz

Napiszmy wprost: gdyby nie Paweł Adamowicz nie byłoby w Gdańsku Euro na najpiękniejszym stadionie w kraju (i kontynencie?) i Lechii w Ekstraklasie. Pierwszy raz na obiekcie przy ulicy Traugutta 29 we Wrzeszczu, Paweł Adamowicz był w wieku 9 czy 10 lat. Na pewno pomogło to, że jego kolegą z klasy był

Paweł Adamowicz: Lechia jest częścią tożsamości Gdańska

Paweł Adamowicz flaga

Paweł Adamowicz, zmarły tragicznie Prezydent Gdańsk, od 2002 roku wspierał Lechię Gdańsk. Miasto wspomagało klub w drodze od A klasy do Ekstraklasy, a potem w kolejnych latach było wciąż partnerem gdańskiego klubu. Obiekty przy Traugutta zostały zmodernizowane, a nowy stadion wybudowany na EURO 2012 od początku był drugim domem Lechii.

Marcin Kaczmarek „Mały Bobo”

Marcin Kaczmarek

O drużynie rocznika 1972 mówiono „Dzieci Boba”, chociaż nie do końca to jest prawda, bo na początku ten gwiazdozbiór prowadził Michał Globisz, a dopiero potem Bogusław Kaczmarek. Wobec katastrofy finansowej w Lechii na przełomie ustrojów, II ligę dla BKS ratować musieli małolaci, z tego rocznika i młodszych. O jednym z

Ostatnia kolejka, czyli jak lechiści rok kończyli

Lechia - Kaszubia, 2004/05

Mówcie co chcecie, ale rok 2018 zostanie zapamiętany jako wyjątkowy. Już dawno tak nie było by śnieg leżał tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Również dlatego, że tak późno jak teraz czyli dwa (!!!) dni przed Wigilią lechiści jeszcze rozgrywek nie kończyli i zapewne już nigdy nie zakończą. Prześledźmy jak na

Lechia – Cracovia 1:0 (12.12.2009)

Lechia przystępowała do spotkania z Cracovią na szóstym miejscu w tabeli, mając od rywala o trzy punkty więcej. Biało-Zieloni byli więc faworytem meczu. Jednak wydarzenia boiskowe absolutnie tego nie potwierdzały. W pierwszej połowie znacznie lepiej radzili sobie podopieczni Oresta Lenczyka, a najbliższy zdobycia prowadzenia dla nich był wtedy 19-letni Mateusz

Lechia – Legia 2:0 (8.12.2013)

Daiuske Matsui

Legia Warszawa to przeciwnik, z którym gra elektryzuje nawet niedzielnych kibiców, a wygrana zawsze smakuje podwójnie. Piłkarze Lechii w sezonie 2013/14 dokonali tego dwukrotnie. Jednak z nich miała miejsce w grudniu 2013 r. przy padającym śniegu, zaśnieżonej murawie i temperaturze poniżej zera. 1858