W emocjonującym meczu 34. kolejki Ekstraklasy Lechia Gdańsk przegrała na własnym stadionie z GKS-em Katowice 2:3. Spotkanie obfitowało w zwroty akcji, efektowne akcje ofensywne i kontrowersje na trybunach. O losach meczu zadecydował samobójczy gol w końcówce, który pogrzebał nadzieje gospodarzy na udane zakończenie sezonu.
Katowicki impuls, gdańska odpowiedź
Już od pierwszych minut oba zespoły starały się narzucić swoje warunki gry. W 10. minucie to goście objęli prowadzenie po składnej akcji — Galan urwał się na skrzydle i idealnie wyłożył piłkę Filipowi Szymczakowi, który z pomocą rykoszetu pokonał Weiraucha. Lechia odpowiedziała kwadrans później za sprawą Kacpra Sezonienki, który po znakomitej akcji Meny i Khlana doprowadził do wyrównania efektownym strzałem pod poprzeczkę.
Lechia na prowadzeniu… na chwilę
Po przerwie gdańszczanie ruszyli do ataku, jednak długo brakowało im skuteczności. Przełamanie przyszło w 65. minucie — Maksym Khlan skorzystał z błędu bramkarza Kudły, który nie zdołał złapać prostego strzału. Lechia wyszła na prowadzenie, lecz nie utrzymała go zbyt długo.
Dziesięć minut później Oskar Repka zamienił zamieszanie w polu karnym na gola wyrównującego. W końcówce katowiczanie postawili wszystko na jedną kartę, a presja przyniosła skutek. W 85. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Jędrych, a próbujący interweniować Miłosz Kałahur niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Lechia nie zdołała już odrobić strat.
Składy:
Lechia Gdańsk:
Weirauch – Piła, Olsson, Gueho, Kałahur – Mena, Kapić, Zhelizko, Khlan (65′ Wójtowicz) – Viunnyk (73′ Tsarenko), Sezonienko (65′ Głogowski)
GKS Katowice:
Kudła – Klemenz (72′ Marzec), Jędrych, Kuusk – Galan (65′ Rogala), Błąd (72′ Drachal), Repka (90′ Milewski), Czerwiński – Kowalczyk, Nowak – Szymczak (65′ Mak)
Bramki:
0:1 – Szymczak (10′)
1:1 – Sezonienko (24′)
2:1 – Khlan (65′)
2:2 – Repka (75′)
2:3 – Kałahur (85′, sam.)
Żółte kartki: Głogowski (67′), Mena (77′), Kałahur (90+’)