Lechia Gdańsk przegrała z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:3 w pierwszym meczu sezonu I ligi 2026/2027. Spotkanie rozegrane 25 lipca 2026 roku na Polsat Plus Arenie Gdańsk było trenerskim debiutem Władyslawa Łupaszki. Ze względu na problemy kadrowe i obowiązujący klub zakaz transferowy w zespole Biało-Zielonych wystąpiła liczna grupa bardzo młodych zawodników.
Bramki dla Pogoni zdobyli Damian Jaroń, Igor Korczakowski i Radosław Majewski. Goście, prowadzeni przez byłego szkoleniowca Lechii Tomasza Kafarskiego, wykorzystali przewagę doświadczenia i po przerwie przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem.
Osłabiona i wyjątkowo młoda Lechia
Lechia przystąpiła do inauguracji sezonu w bardzo trudnej sytuacji. Z powodu zaległości finansowych klub był objęty zakazem rejestrowania nowych zawodników. W konsekwencji kadrę pierwszego zespołu uzupełnili piłkarze, którzy w poprzednim sezonie występowali przede wszystkim w rozgrywkach juniorskich.
Do najbardziej doświadczonych zawodników w wyjściowym składzie należeli Iwan Zhelizko, Tomasz Neugebauer, Kacper Sezonienko oraz Tomasz Wójtowicz. Obok nich na boisko wybiegli gracze stawiający dopiero pierwsze kroki w seniorskiej piłce.
Szczególnym wydarzeniem był ligowy debiut Martina Szczerbińskiego. Napastnik z rocznika 2011 został drugim najmłodszym, po Kacprze Urbańskim, debiutantem Lechii w rozgrywkach ligowych. Mimo ogromnej różnicy doświadczenia otrzymał miejsce w podstawowym składzie i występował do 65. minuty.
W spotkaniu z Pogonią szansę debiutu w pierwszym zespole Lechii otrzymali:
- Martin Szczerbiński – rocznik 2011,
- Bartosz Górski – rocznik 2010,
- Jakub Krawcewicz – rocznik 2010,
- Kacper Rogoz – rocznik 2009,
- Szymon Danielewski – rocznik 2009,
- Maksymilian Ziółkowski – rocznik 2009,
- Miłosz Zaborowski – rocznik 2009,
- Antoni Ziółkowski – rocznik 2007.
Średni wiek pierwszej jedenastki wyniósł 20,4 i prawie w całości wypełnili go Polacy. Dla porównania jedenastka Szymona Grabowskiego sprzed trzech lat na inaugurację I ligi liczyła sobie średnio 22,4 lata.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem piłkarze Lechii podbiegli pod Trybunę Zieloną, gdzie otrzymali głośne wsparcie od gdańskich kibiców. Przy tak młodym składzie doping miał szczególne znaczenie – dla części zawodników był to pierwszy występ przed publicznością na największym stadionie w Gdańsku.
Tomasz Kafarski ponownie w Gdańsku
Pogoń Grodzisk Mazowiecki przyjechała do Gdańska pod wodzą Tomasza Kafarskiego. Były trener Lechii objął zespół po Piotrze Stokowcu, który również zapisał się w historii Biało-Zielonych, zdobywając z klubem Puchar Polski w 2019 roku.
Jednym z najbardziej doświadczonych zawodników Pogoni był 39-letni Radosław Majewski, były piłkarz między innymi Polonii Warszawa i Znicza Pruszków. Jego występ miał ciekawy historyczny kontekst. W jednym z pierwszych meczów Kafarskiego w roli szkoleniowca Lechii gdańszczanie mierzyli się z Polonią Warszawa, której podstawowym graczem był właśnie Majewski. Ponad 17 lat później obaj wrócili do Gdańska w barwach tego samego zespołu.
Przebieg meczu Lechia – Pogoń
Od pierwszych minut bardziej doświadczona Pogoń próbowała narzucić swoje warunki. Już w 3. minucie groźnie główkował Dembek. Lechia odpowiedziała kilka minut później, ale Mikołaj Glacel zachował czujność w bramce gości.
W 13. minucie po dynamicznej akcji Jędrasika piłka trafiła w pole karne do Damiana Jaronia. Napastnik Pogoni próbował zamknąć akcję wślizgiem, lecz nie zdołał skierować futbolówki do siatki. Sześć minut później mocno uderzył Bartłomiej Ciepiela, ale Szymon Weirauch pewnie złapał piłkę.
Pogoń stopniowo zwiększała przewagę. W 29. minucie ponownie próbował Ciepiela, a cztery minuty później Niewiadomski trafił w poprzeczkę. Obrona Lechii długo odpierała ataki, jednak w 38. minucie goście dopięli swego. Po kolejnej akcji Pogoni Damian Jaroń pokonał Weiraucha i otworzył wynik spotkania.
Młodzi lechiści nie rezygnowali z prób ataku. Najaktywniejszy był Bartosz Górski, który potrafił odważnie prowadzić piłkę i szukać miejsca w pobliżu pola karnego Pogoni. Brak doświadczenia widoczny był jednak w decydujących momentach akcji.
Po przerwie Biało-Zieloni spróbowali ruszyć do odrabiania strat. Pogoń przetrzymała początkowy napór gospodarzy, a następnie ponownie przejęła inicjatywę. W 62. minucie Igor Korczakowski oddał znakomity strzał zza pola karnego i podwyższył prowadzenie gości na 2:0.
Druga bramka wyraźnie uspokoiła grę zespołu Tomasza Kafarskiego. Pogoń kontrolowała tempo spotkania i wykorzystywała błędy niedoświadczonej defensywy Lechii. W 77. minucie wynik ustalił Radosław Majewski. Doświadczony pomocnik wykorzystał swoją okazję i zdobył trzecią bramkę dla zespołu z Grodziska Mazowieckiego.
Lechia walczyła do końca, ale nie zdołała strzelić gola. Pogoń wygrała w Gdańsku 3:0, rozpoczynając sezon od przekonującego zwycięstwa.
Vladyslav Lupashko: „Myśleliśmy, że będzie o wiele gorzej”
Debiutujący w roli trenera Lechii Władyslaw Łupaszko przyznał po spotkaniu, że ze względu na sytuację kadrową obawiał się znacznie trudniejszego przebiegu meczu.
– Patrząc na to, jakiego meczu się spodziewaliśmy, a jaki obejrzeliśmy, myśleliśmy, że będzie o wiele gorzej. Niektórzy piłkarze odbyli z nami tylko jeden trening przed tym spotkaniem. Wielu młodych zawodników nawet nie zagrało jeszcze w drużynie U-19, więc dzisiejszy poziom był dla nich bardzo wysoki – podkreślił szkoleniowiec.
Trener docenił ofensywne próby swojego zespołu, mimo błędów wynikających z braku doświadczenia. Szczególnie wyróżnił Bartosza Górskiego, Martina Szczerbińskiego, Antoniego Ziółkowskiego i Kacpra Rogoza. Zwrócił również uwagę na postawę Bambeckiego, który przy bardzo młodych kolegach musiał przejąć na boisku znacznie większą odpowiedzialność.
Lupashko odniósł się także do nieobecności Bujara Pllany. Jak wyjaśnił, zawodnik był zdrowy i mógł wystąpić, jednak szkoleniowiec zamierza stawiać przede wszystkim na piłkarzy zdecydowanych grać dla Lechii.
Trener poinformował ponadto, że rozmawiał z prezesem klubu o wzmocnieniach i zniesieniu zakazu transferowego. Według otrzymanych zapewnień władze Lechii pracowały nad rozwiązaniem problemu.
Tomasz Kafarski: „Zawsze czułem się tu dobrze”
Tomasz Kafarski po meczu nie ukrywał satysfakcji ze zwycięstwa odniesionego na stadionie klubu, z którym przez lata był związany.
– Lechia miała swoje szanse i była fajnie nakręcana przez kibiców, ale wytrzymaliśmy pierwszą siłę naporu. Wyszło, że mój zespół miał więcej doświadczenia i sprytu. Po przerwie ponownie przetrwaliśmy napór, a druga bramka uspokoiła mecz. Każda kolejna minuta oznaczała już naszą pełną dominację – ocenił szkoleniowiec Pogoni.
Kafarski zaznaczył, że jego drużyna koncentrowała się przede wszystkim na własnych problemach. Zespół był budowany od nowa po licznych zmianach kadrowych, ale sztab analizował również ostatnie sparingi Lechii. Były trener Biało-Zielonych pozytywnie ocenił organizację gry gospodarzy.
– Zawsze czułem się tu dobrze albo bardzo dobrze. Wygrać na tym stadionie ze swoją drużyną to bardzo dobre uczucie – podsumował.
Historyczna inauguracja mimo porażki
Wynik 0:3 był dla Lechii bolesnym początkiem sezonu, ale spotkanie miało znaczenie wykraczające poza sam rezultat. Tak wielu młodych zawodników jeszcze nigdy wcześniej nie debiutowało jednocześnie w pierwszej drużynie Biało-Zielonych na ligowym poziomie.
Lechia zapłaciła za problemy organizacyjne i ogromną różnicę doświadczenia. Pogoń była zespołem dojrzalszym, skuteczniejszym i potrafiła wykorzystać błędy gospodarzy. Młodzi gdańszczanie pokazali jednak odwagę, a część z nich po raz pierwszy mogła poczuć, czym jest gra dla Lechii przy dopingu jej kibiców.
Dla Vladyslava Lupashki był to trudny debiut, rozegrany w warunkach dalekich od normalnych. Dla Martina Szczerbińskiego i jego kolegów – dzień, który bez względu na wynik pozostanie ważną datą w ich piłkarskich życiorysach.
https://youtu.be/a_8IarIcneM?si=QxdZNPqqqh5vbOII
Lechia Gdańsk – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:3 (0:1)
Bramki:
- 0:1 Damian Jaroń (38′),
- 0:2 Igor Korczakowski (62′),
- 0:3 Radosław Majewski (77′).
Lechia Gdańsk: Weirauch – M. Ziółkowski (46′ Danielewski), Rogoz, A. Ziółkowski (65′ Zaborowski), Wójtowicz – Górski (87′ Krawcewicz), Zhelizko, Neugebauer, Bambecki – Sezonienko, Szczerbiński (65′ Sonko).
Pogoń Grodzisk Mazowiecki: Glacel – Głogowski, Dembek, Niewiadomski – Jędrasik (73′ Kargulewicz), Korczakowski, Łoś, Ciepiela, Konstantyn (43′ Niski) – Majewski, Jaroń (73′ Oshafi).